Podczas ostatniej wizyty u okulisty Sylwia przeżyła szok. Okazało się, że musi nosić okulary korekcyjne, a tego się kompletnie nie spodziewała. Wyszła z gabinetu totalnie oszołomiona i nie wiedziała co ze sobą zrobić. Dlaczego tak się zachowała? Bo Sylwii okulary kojarzą się tylko i wyłącznie z nudnymi ludźmi, którzy całymi dniami siedzą z nosem w książce. Bardzo stereotypowo prawda? Jak więc ona ma je nosić?

Wybór oprawek według Sylwii

Zanim wybrała się po okulary, minęły prawie dwa tygodnie. Trwało to tak długo, gdyż musiała się przygotować do tego mentalnie. Poczytała trochę w internecie o okularach. Dowiedziała się, że jej myślenie jest bardzo krzywdzące i nie mądre, gdyż obecnie okulary są bardzo modnym dodatkiem do wielu stylizacji.

Pozytywnym nastawieniem ruszyła na zakupy. Weszła do salonu optycznego i zaniemówiła z zaskoczenia. Nie wiedziała, że jest taki duży wybór oprawek. Co więcej, nie wiedziała, że projektowaniem oprawek do okularów zajęli się również znani projektanci modowi. Gdy już obudziła się z tego szoku, bardzo się ucieszyła z takiego obrotu spraw. Bardzo miła pani z obsługi powiedziała, że może przymierzyć tyle oprawek, ile chce.  Można powiedzieć, że Sylwia przymierzyła praktycznie wszystkich oprawki, które miały znane logo. Spędziła w tym salonie dobre 4 godziny i w końcu zdecydowała się, na czarne, bardzo klasyczne oprawki Prada (https://iokulary.pl/pol_m_Okulary-Korekcyjne_Okulary-Korekcyjne-Prada-1204.html). Stwierdziła, że będą one pasowały do każdego stroju, a po cichu ma zamiar za jakiś czas kupić drugą parę, ale w innym kolorze.

Oprawki Prada okazały się strzałem w dziesiątkę. Wszyscy w pracy powiedzieli, że Sylwia wygląda w nich bardzo dobrze i, że jej pasują. To bardzo podbudowało samopoczucie Sylwii. Zmieniła ona też zdanie o osobach noszących okulary, bo skoro ona nosi okulary i nie jest nuda, to znaczy, że inni też nie muszą być.

 

Autor zdjęcia: iokulary.pl